poniedziałek, 26 września 2016

Vanini, deserowa czekolada 62% ze słodzonym rozmarynem

Rozmaryn bardzo lubię, z pieczonymi ziemniaczkami czy w owsiance z jabłkiem wręcz kocham. Nie było więc możliwości żebym prędzej czy później nie spróbowała jedynej znanej mi tabliczki z tym dodatkiem, wypuszczonej spod skrzydeł Vanini. W tym wypadku - prędzej, bo moja ukochana Alma upada, więc musiałam przełknąć ślinę i schować dumę do kieszeni, poprosić o dodatkową dychę czy dwie i wyzłocić się na czekolady kompletnie. Czy się opłaciło?


Oprócz ozdobnych ziaren kakaowca tabliczka upstrzona jest jasnymi kropeczkami - pierwsza myśl w głowie: zaraz zaraz, przecież rozmaryn jest zielony..


Jedną dziesiątą tabliczki wypełnia słodzony rozmaryn, który ukradł moje serce przy próbie zapachu; łącząc aromat tej przyprawy z porządną, 'deserową' nutą, otrzymujemy mieszankę wręcz nieprzyzwoicie apetyczną.


Tabliczka jest dość krucha, chrupie jednak rozmaryn, nie czekolada. Czasami wręcz strzela jak te musujące cukierki. Mając w pamięci topiącą się jak diabli mleczną z solą, zaskoczyła mnie niechęć tej do rozpuszczania. Kakao jest gorzkawo-kwaśnawe, z niewielką dominacją tego drugiego członu.. Co objawia się dopiero po chwili gryzienia, na początku uznałam tabliczkę za głównie gorzką.


Główny gość programu, rozmaryn, jest tu dla mnie częściowo zagadką. Z jednej strony powiedziałabym, że nie czuć go tak jakbym sobie życzyła: pokruszone igiełki w dodatku otoczone cukrem giną trochę we wszechobecnej słodyczy czekolady (tak, mimo wyraźnej kwaśności i gorzkości to tabliczka bardzo słodka). Z drugiej strony zapach zniewala i po tych paru kostkach miałam wrażenie, że wszystko obtacza się rozmarynem. Chyba wolałabym, żeby był on niesłodzony i trafił do tabliczki w nierozdrobnionej formie. Myślę, że wtedy rozpuszczałaby się ona lepiej ujawniając po drodze rozmarynowe igiełki. Efekt chrupania, od,w pewnym sensie, 'nadmiaru' dodatku (w końcu tabliczka jest bardzo cienka), nie jest czymś dla mnie mile widzianym bo tracę poczucie, że jem czekoladę. Tak więc najwięcej wątpliwości mam do samej formy tabliczki, na drugim miejscu do nut przewodnich, czyli słodko-kwaśnych. No i chyba pozostanę fanką rozmarynu w połączeniach wcześniej wspomnianych, z czekoladą to jednak nie do końca "to".
Ocena: 7.5/10
Cena: 9,99zł

30 komentarzy:

  1. Mi rozmaryn na słodko nie podchodzi, a więc nie jest to tabliczka dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodzony rozmaryn brzmi intrygująco, ciężko mi sobie ten smak wyobrazić, ale jakoś mnie nie zachęcił bo do tej pory nie kupiłam tej tabliczki. Ale chyba warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno warto przekonać się samemu :>

      Usuń
  3. Rozmaryn w owsiance?Jak ty to robisz?Moge przepis na taka owsiankę? :o
    A czekolada mi sie podoba,choć tez nie wiedziałabym co o niej myślec XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosta sprawa :D Odmierzam płatki i kroję jabłko w kosteczkę, po czym oba wrzucam do garnka, zalewam wrzątkiem i gotuję jakieś 8-10 minut aż jabłka zmiękną, a gdzieś tak w połowie czasu dosypuję duuużo suszonych igiełek rozmarynu :3
      Pozostaje spróbować ;>

      Usuń
    2. Jutro zrobię!A powiedz mi jak z proporcjami,zeby nie przesadzić :p Jedno jabłko,50 g płatków i łyżka rozmarynu? ;D

      Usuń
    3. Ilość płatków to zależnie od Twojego głodu :D Ja zazwyczaj biorę ok. 60g. Do tego duże jabłko - ilościowo wychodzi tego dużo, ale że jest bez mleka i bez orzechów to tak trzeba żeby syciło, przynajmniej mnie ;> Rozmarynu daję na oko, ale myślę że właśnie taka łyżka wychodzi.

      Usuń
    4. Zrobiłam te owsiankę dzisiaj,przepyszna!Dziekuje za przepis!

      Usuń
  4. Trudno jest mi wyobrazić sobie rozmaryn na słodko. W wytrawnych daniach lubię, ale na słodko, to jakoś nie mogę ogarnąć tego rozumem xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze chciałam spróbować tej tabliczki, po Twojej recenzji już troszkę mniej, ale i tak jestem jej ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zrażaj się, mi jak widać nie przypasowało połączenie składników, ale komuś innemu może i to bardzo :>

      Usuń
    2. Ja z kolei polecam z całego serca! U mnie ma mocne 10/10!

      Usuń
    3. Chciałam Ciebie wspomnieć jako przykład, ale nie pamiętałam czy już publikowałaś recenzję czy nie, bo że Ci smakowała to pamiętam z jakiegoś komentarza pod zupełnie innym postem :D Teraz widzę że faktycznie już o niej pisałaś, to będąc po degustacji mogę z czystym sumieniem przeczytać :>

      Usuń
  6. Ej właśnie o co chodzi z tą Almą? U mnie też już prawie nic na półkach nie ma i wygląda jakby mieli zaraz zamknąć. :o
    Czekolada bardzo, bardzo ciekawa! Zioła z czekoladą o dziwo naprawdę brzmią super. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio?! Myślałam, że to tylko moja.. I że w razie czego będę jeździć do dalszej :'( No eeej!
      Ciekawa to na pewno, myślę, że może zdobyć wielu fanów :D

      Usuń
    2. Ja uwielbiam tę czekoladę! :D

      Usuń
    3. Cóż za obrońca Vanini xD

      Usuń
  7. Możliwe, że Tobie nie smakowała aż tak jak mi, bo... ja po prostu lubię dziwne smaki, a rozmaryn na słodko chyba za zwyczajny nie jest. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jest, ale z takim jabłuszkiem mi smakuje :D Może to ten typ co ryż na mleku z czekoladą, no dla mnie nie do przełknięcia. (wyjątek stanowi kakaowo-wiśniowe Belriso które smakuje jak pralinka xd)
      Oczywiście zamiłowania do dziwnych smaków Ci nie odmawiam xD Ciągle zbieram się do zrobienia tej sałatki z bakłażanem, serem pleśniowym i winogronami z Twojego instagrama.

      Usuń
  8. W sumie jakby pomyśleć to nie jesteśmy w stanie do końca przypomnieć sobie smaku rozmarynu, więc ta tabliczka zupełnie jest dla nas abstrakcją smakową :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cooo? Jak to, niemożliwe! Musicie szybko to nadrobić, do kuchni i piec ziemniaczki ale już :D

      Usuń
    2. U nas ziemniaczki to tylko z koperkiem albo pietruszką, ewentualnie z majerankiem :P

      Usuń
  9. Zobaczyłam tytuł i od razu w głowie leci: o mój rozmaryyynieee, rooozwiiijaj sieeeeeeeee :P Nie jest to moja ulubiona przyprawa, poza tym dziwnych tabliczek nie lubię. A prezentowana dziwna zdecydowanie jest. No i ta słodycz przy gorzkości, po Lindcie mam już dość. Albo gorzko, albo słodko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szalalala ♫ Lubię tą piosenkę :D
      Zjeeeeedz J.D Grossa zielonego to się nie zawiedziesz! Proooszę :D

      Usuń
  10. Ciekawa czekolada nie powiem:) . Wybacz Zosiu,że czekolady nie wysłałam,ale mam dziecko chore:( wczoraj na badniach nam zeszło 4 h dziś o 8 już leciałam go zapisać do pediatry i znowu badanie i do końca tyg siedzimy w domu:( . Dzis kupię kopertę to jutro wyślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zosiu napisz mi swoje nazwisko bo dziś chciałam wysłac czekoladę a nie ma twojego nazwiska

      Usuń